Chylę czoła, Taco, chylę czoła: Taco Hemingway – Wosk

Jeszcze nie zdążyliśmy ochłonąć po wypuszczeniu nowego singla zapowiadającego trzecią płytę Taco Hemingwaya, a już raper postanowił ponownie zalać nasze serca najsłodszym miodem, wypuszczając niecały miesiąc później niezapowiedzianą epkę pod tytułem Wosk. Jak się okazuje, nie do końca niezapowiedzianą. Filip Szcześniak napomknął w końcówce Deszczu na Betonie: „Teraz muszę uciekać, do zobaczenia na Wosku.” Zastanawiałam się oczywiście, o co dokładnie chodzi z tym „Woskiem”, ale przyznam szczerze, że pomyślałam, że to może jakieś inne określenie Woodstocku, bo akurat zbiegło się to wszystko w czasie. Myślę jednak, że niewiele osób, jeśli w ogóle ktoś taki się znalazł, pomyślało, że Taco we wspomnianych wcześniej słowach zapowiada właśnie nową epkę.

Na początku rozpieszczamy swoje oczy, patrząc na niesamowitą okładkę, po której możemy domyślać się jaki będzie panował w Wosku nastrój. Mrok i tajemniczość ukazane na zdjęciu wykonanym przez Sonię Szóstak są wszechobecne w każdym kawałku. No może poza Wiatrem. Generalnie jestem zauroczona okładką od pierwszego wejrzenia, ale spokojnie, przed nami znacznie więcej przyjemnych doznań.


Chryste Rumak, co to jest za bit, chyba czuję zawał.

To jeden z cytatów, którymi można skomentować całą epkę i równocześnie jedną z dwóch osób najbardziej zaangażowanych w tworzenie tego projektu – Macieja Ruszeckiego, bardziej znanego jako Rumak. Uważam, że należą mu się tak samo wielkie pokłony jak dla Taco, bo to, co robi jest wręcz nieocenione. Nigdy nie zawodzi i każdy jego bit jest nieziemski i nigdy się nie nudzi. W Wosku odnoszę wrażenie, że jest niepowtarzalny i tworzy ciekawy mroczny klimat. I ten wszechobecny deszcz pojawiający się gdzieś tam w tle…

Skupmy się na całym tytule epki i wprowadzającego utworu. Nie wiem, może jest więcej tak niewyedukowanych ludzi w kategorii miejskiego slangu jak ja i nie wie, co znaczy „wosk”. Początkowo ze znajomymi myśleliśmy, że po prostu chodzi tutaj o zwyczajny, klasyczny wosk. Coś nam jednak nie pasowało w porównaniach i zaczęliśmy szukać wskazówek, które rozwiałyby nasze wątpliwości. Okazuje się, że „wosk” w miejskim slangu oznacza płytę winylową. I wszystko jasne. Przecież wiadomym jest, że w twórczości Taco wszystko ma sens.

W utworze Taco dużo mówi o swojej rosnącej popularności, o relacji z fanami, która jest dla niego czymś wzruszającym i lekko niepokojącym. Swoje lęki opisywał już w Umowie o Dzieło i spotkamy się z nimi także w reszcie utworów Wosku.

Jestem głosem pokolenia, które nie ma nic do powiedzenia

Jak zawsze pozytywnie…


Nie orientuję się w temacie przeszłości Filipa Szcześniaka, ale jeśli założymy, że wszystko, co śpiewa na niniejszej epce jest prawdą, to z Bxl wiemy, że jakiś czas pomieszkiwał w Brukseli, jeżdżąc autem jego mamy. Dużo mamy też odniesień do współcześnie jednego z największych problemów świata – terroryzmu. Raper przywołuje niedawne zamachy w Brukseli na stacji metra Maelbeek i na lotnisku Zaventem, okraszając to wszystko prostym stwierdzeniem: „świat się zmienia”.

I me marzenia
Me marzenia ciągle takie jak przedtem
Skromne lokum, używany wóz o małym przebiegu
To me marzenia
Już nie prawdą jest, że chciałbym mieć 6 zer
Chyba lepiej było zanim świętowałem ćwierć wieku

Poza tym mamy kolejne podkreślenie niezmąconej przez pieniądze ani sławę osobowości rapera, jego przyzwyczajeń i codziennego życia. Chociaż można wywnioskować z tekstu, że jednak troszkę ta osobowość się zmieniła, ale pod wpływem innych czynników i nie w tę stronę, o jakiej każdy myśli. W Umowie o Dzieło śpiewał przecież o wielkim marzeniu posiadania sześciu zer na koncie, w Bxl już temu zaprzecza. To samo mamy w ostatnim utworze epki – Koła. Tam zapewniał, że gdy mama zapyta czy chce jakiś przelew, powie: „bardzo proszę”, a w Kołach zmienia zdanie i wówczas odpowie: „nie, dziękuję”.


Nie wiem jak ty, mało ludziom wierzę
Mam wrażenie, że się gubią, kiedy mówią szczerze
Czuję, czuję, że pulsują moje bzduromierze
Pierzesz cudze brudy, kiedy mandżur swój upierzesz?

Jeden z najlepszych tekstów z całej epki. Tyle na temat tego utworu, ponieważ powyższy cytat jest jego najlepszym komentarzem.


Tamte panie są jak YouTube a ty w stylu Vimeo
Jesteś posągiem z marmuru a tamte z tyłu Ikeą

Zdarza mi się zastanawiać kiedy dasz dyla
Dam ci spać teraz, ty mi kiedyś dasz syna
Gaszę światło, kładę się i w twą szyję wpijam
Teraz słyszę tylko wiatr, tak mi życie mija

Wiatr jest pewnego rodzaju uwolnieniem od mrocznego klimatu całej epki. Przynosi bowiem luźny i radosny wydźwięk. Taco opowiada jak będzie spędzał lato, wplatając w tę historię wątki związane ze swoją dziewczyną Katarzyną Kundą (wnioskuję, że o nią chodzi). W tekście pojawia się tytuł kolejnego albumu Taco czyli Marmuru. Czy na podstawie kontekstu w jakim zostało użyte to słowo możemy wnioskować, że Marmur będzie głównie poświęcony jego obecnej dziewczynie? Cóż, przekonamy się jesienią.


Chociaż kocham twoje nogi, rzucam okiem na cudze

Ponownie zostaje opisana miłość do jego dziewczyny, a w zasadzie jej początki. Taco po raz kolejny wspomina także o swoim innym uczuciu zapoczątkowanym w Trójkącie Warszawskim – o nogach. Wcześniej w utworze Szczerze również nie omieszkał o tym wspomnieć.


Niniejszą Epkę wrzucę na torrenty
Na stronie zrobię sobie wielki napis TACO TĘDY
Pierdolę kasę z empetrójek, przychodź na koncerty

To wyznanie możemy usłyszeć w Kołach. Po raz kolejny Taco Hemingway udostępnia swoją twórczość dla wszystkich kompletnie za darmo ku uciesze i zdziwieniu wielu osób. W czasach gdy każdy goni za pieniędzmi i każdy swój wytwór chce jakkolwiek wycenić, Taco pokazuje, że wcale mu na tym nie zależy. Ba, czasami nawet sprawia wrażenie, jakby nie chciał, żeby to wszystko zdobywało tak wielkie uznanie i szacunek, o czym co jakiś czas napomina w swoich piosenkach.
Bardzo miłym akcentem, zwłaszcza dla takich osób jak ja, jest pojawienie się Dawida Podsiadło w ostatnim utworze epki. I nie dość, że bierze on w nim czynny udział, to jeszcze Szcześniak nie kryje wyrazów szacunku do twórczości Podsiadło. A tak prywatnie mówiąc, współpraca tych dwóch panów bardzo mnie ucieszyła i nawet w najśmielszych marzeniach bym o tym nie pomyślała.

Końcówka Kół i zarazem całego Wosku jest zastanawiająca:

Patrzę w kalendarz, nagle taki dziwny plan mnie nęci
Olać trasę koncertową i z tej trasy skręcić
Pomysł może jest marny, ale ucieknę w Polskę wśród flory i fauny
Może morze mi pomoże, może porwie mnie halny
Porzucam auto, łapię taksę, „Proszę dworzec centralny

Ostatnie linijki sprawiają wrażenie, jakby Taco Hemingway chciał zrobić swego rodzaju wprowadzenie do Marmuru, a konkretnie do Deszczu na Betonie. W Kołach Taco chce wszystko rzucić i wyjechać, by szukać ukojenia, a w Deszczu już z nad tego morza wraca. I mam wrażenie, że to się jakoś ze sobą łączy. Chociaż z drugiej strony Deszcz kończy się słowami: „Teraz muszę uciekać, do zobaczenia na Wosku”. Stanowi to więc swego rodzaju zabieg zapętlenia, który mogliśmy też zauważyć w Umowie o Dzieło. Przyznam szczerze, że te zabiegi logiczno – chronologiczne są niezwykle fascynujące i oryginalne.

W całej epce mamy zawartych multum wątków biograficznych dotyczących głównie rozmyślań na temat zmian i nie-zmian w życiu Filipa Szcześniaka pod wpływem różnych wydarzeń głównie związanych oczywiście z jego raperską dolą. Sporo czasu poświęca także swojej obecnej dziewczynie Kasi, co czyni wszystko bardzo osobistym wyznaniem. Ogólna ocena jest jak najbardziej pozytywna, choć przyznam, że potrzebowałam trochę czasu, aby to wszystko dokładnie przemyśleć i przestudiować. Na początku bowiem miałam mieszane uczucia, ale tak mam praktycznie z każdym nowym projektem Taco Hemingwaya, ponieważ jego utwory potrzebują naprawdę głębokiej analizy. I dopiero po jakimś czasie dostrzega się to, co dostrzec się powinno. Być może ja poświęciłam na to wszystko jeszcze zbyt mało czasu i wcale nie zdziwiłabym się, gdyby tak było. Mam jednak nieodparte wrażenie, że Wosk ściśle wiąże się z Marmurem. O tym czy mam rację, przekonamy się już jesienią.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *